środa, 27 maja 2015

Najlepszy sposób na wydobycie skrętu

Moje włosy od dłuższego czasu mają swoje kaprysy. Raz piękne loki, a następnego dnia oklapnięte przyprostowane pseudoloki, czyli ni to loki ni to proste włosy, takie nie wiadomo co.



Ostatnio myję włosy szamponem owsianym Sylveco, który bardzo polubiły moje włosy. Jest delikatny, pięknie pachnie i mam wrażenie, że moje włosy są po nim świeższe niż po innych szamponach. Ciężko to wytłumaczyć, ale mam wrażenie, że skóra mojej głowy jest uśmiechnięta:D

Po umyciu włosów szamponem nakładam na całą długość odżywkę Petal Fresh anti aging. To naturalna odżywka, która bardzo ładnie nawilża włosy, ale ich nie obciąża. Strzał w dziesiątkę.

Ostatnie płukanie letnią wodą wykonuję głową w dół, dzięki czemu włosy są odbite od nasady.

Kiedy już lekko osuszę włosy koszulką bawełnianą (chyba już minie rok, gdy nie używam do włosów ręcznika), spryskuję je mieszanką wody z octem jabłkowym. Po dokładnym spryskaniu włosów, ugniatam delikatnie loki i pozostawiam włosy do wyschnięcia w około 70%.
Jeśli chodzi o proporcje jest to jedna łyżeczka octu jabłkowego i ok. szklanka wody. Tą mieszankę przelewam do butelki z atomizerem.

Gdy moje włosy są już prawie suche, a ocet jabłkowy wydobył skręt, utrwalam fryzurę za pomocą sprayu Tony&Guy do loków, który kupuję w Rossmannie. Produkt jest dość drogi, ale to jedyny kosmetyk, który współpracuje z moimi włosami.

To by było na tyle, jeśli chodzi o wydobywanie skrętu z moich włosów. Oczywiście nie zawsze ten sposób działa tak samo dobrze (moje włosy miewają dobre i złe dni), jednak zazwyczaj ten patent się sprawdza.

wtorek, 26 maja 2015

Problemy z Fanpage

Witajcie,
mamy chwilowe (mam nadzieję) problemy związane z Fanpage naszego Bloga. Oby sprawa została szybko rozwiązana, a tymczasem zapraszam na nasz  profil na Instagramie, gdzie dzieje się bardzo dużo ;)

Instagram to chyba też obecnie najszybsza forma kontaktu z nami, także jak macie jakieś pytania ,,na już'' to zapraszam Was właśnie tam.




Korzystając z okazji przestawię info o zbliżających się notkach:

  • w ciągu najbliższego tygodnia na blogu pojawią się swatche kremów BB Dr G: Bright+, Pore+, Sensitive oraz primera. Mam nadzieję, że zdjęcia pomogą Wam wybrać kolor idealny dla siebie.
  • już jutro pojawi się post na temat wydobywania skrętu z włosów. Notka powstała pod wpływem skrętu, jakiego jeszcze nie widziałam na mojej głowie. Już ponad tydzień stosuję ten sposób i powiem Wam, że dalej się sprawdza. 


A w niedzielę jak co miesiąc: denko damsko-męskie, czyli o tym co w tym miesiącu nas zachwyciło i o tym, co nas nie przekonało.

Edit. 27.05.2015, 11:44
Fanpage znowu działa!:)

niedziela, 24 maja 2015

Nadmierne wypadanie włosów/pobudzanie cebulek do porostu

Przez ostatnie miesiące włosy lecą mi garściami. Jak się okazało wpływ na to ma niedoczynność tarczycy
, o której dowiedziałam się przypadkiem. Zaczęłam się leczyć i teraz pozostało mi tylko walczyć o powrót do normalności. Skóra powoli zaczyna odżywać, pewnie też przez to, że codziennie nakładam na nią oliwkę z kilkoma kroplami olejku cytrynowego.



Jeśli chodzi o włosy, to tutaj sprawa wygląda trochę gorzej. Wiem, że wypadło ich sporo, widać to szczególnie przy przedziałku. Ja sama też czuję, że mam znacznie mniej włosów na głowie.
Widać to też w sitku kabiny, która często zapycha się od nadmiernej ilości moich włosów.

Myślałam, że nie ma już ratunku. Olejowanie, odpowiednia pielęgnacja nie przynosiły spektakularnych efektów. Trzeba było sięgnąć po coś mocniejszego.

Z pomocą przyszedł mi Biostymulator wzrostu włosów Mario Luigi. Produkt stosuję już ponad miesiąc i widzę pierwsze efekty.

Produkt stosuję na noc (wcześniej wyczesuję wszelkie  produkty do stylizacji włosów), pryskam włosy przy skórze w okolicy przedziałka i chwilę masuję skórę głowy.

Biostymulator ma lekko oleistą konsystencję, dlatego też nie można przesadzić z jego ilością, pachnie ziołami.

Aby zobaczyć efekty, trzeba go regularnie stosować (spryskujemy włosy raz dziennie, na noc, by wszelkie dobroczynne składniki mogły wniknąć w skórę głowy).


Pierwsze efekty zauważyłam po 2 tygodniach stosowania. Przy przedziałku i na skroniach zaczęły pojawiać się baby hair, co bardzo mnie ucieszyło. Podejrzewam, że z czasem będzie ich coraz więcej.

Skład: woda, ekstrakty roślinne: brazylijski żeń-szeń, eleuterokok kolczasty, kłącze perzu, skrzyp polny, pokrzywa, czarna rzepa, łopian większy, przestęp biały, brzoza, prowitamina b5, glikol propylenowy, trilaureth-4 phosphate, lecytyna, kreatyna, jedwab saccharomyces cerevisiae extract, dmdm hydantoin, methylisothiazolinone, methylchloroisothiazolinone.

Produkt możecie kupić tutaj