środa, 23 lipca 2014

Nowości w lipcu...

W lipcu zagościło w moim domu kilka nowości kosmetycznych.

Pierwszym z nich jest żel pod prysznic firmy Alterra. Po olejku do mycia ciała szukałam czegoś nowego, lepszego co nawilży moje ciało już podczas prysznica.

Ten produkt używam już dwa tygodnie. Bardzo go polubiłam nie tylko za zapach, ale także właściwości nawilżające. Ciekawa jestem jak się będzie dalej sprawdzał i czy do niego wrócę.

Póki co kończę krem BB Dr G hydra intensive, dlatego tego kremu jeszcze nie używałam. Zobaczymy czy sprawdzi się tak samo dobrze jak wersja hydra intensive. Mam taką nadzieję. Póki co muszę kupić primer Dr G.

Dwa ostatnie produkty kupiłam z myślą o ochronie przeciwsłonecznej. Oba kosmetyki sprawdzają się bardzo dobrze. Krem Vichy bardzo fajnie matuje, dlatego też podbił moje serce.
Jeśli chodzi o olejek do włosów, widzę lekkie przesuszenie włosów. Podejrzewam, że to olejek, ale muszę jeszcze to zweryfikować.

Zobaczymy jak będą dalej sprawdzać się te kosmetyki. Czas pokaże.

niedziela, 20 lipca 2014

Ochrona przeciwsłoneczna

Jeszcze kilka lat temu gdyby ktoś powiedział mi, że mam stosować filtry przed wyjściem z domu, pewnie puknęłabym się w głowę. Tak, kiedyś stosowałam tylko balsam do opalania z maksymalną ochroną 6. Dzisiaj też stosuję taką ochronę na ciało (moja skóra bardzo szybko się opala, nie ulegam poparzeniom słonecznym. Opalam się na lekko czerwono-brązowo, przy czym po kilku godzinach mam brązową opaleniznę. Dodatkowo opalenizna potrafi się u mnie utrzymywać bardzo długo).

Nigdy jednak nie stosowałam filtrów na buzię. Dzisiaj nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez filtrów na buzię i olejku ochronnego z filtrem na włosy. Kiedyś nie pomyślałam o tym, aby chronić przed słońcem również włosy. Dziwiłam się potem, dlaczego mam jasne pasemka na głowie. Teraz już wiem-słońce powodowało rozjaśnianie moich włosów.

Przed wyjściem z domu (każde, które jest dłuższe niż 15 minut) stosuję filtr na całe ciało SPF 6 Kolastyna wodoodporny. Do tego używam codziennie krem Vichy matujący SPF 50. Ten krem stosuję dopiero od maja, jednak sprawdza się świetnie. Nigdy nie lubiłam filtrów, bo potwornie mnie zapychały, dodatkowo moja buzia się po nich świeciła. Ten krem powoduje, że buzia jest matowa. Nie zauważyłam, żeby źle wpływał na moją cerę (nie pojawiają się nowe krostki). Służy również P. którego namówiłam do stosowania filtrów.

Na włosy stosuję olejek Sun Ozon Hair. Nie wysusza włosów, dodatkowo ładnie je nabłyszcza. Nie zauważyłam, żeby zregenerował moje włosy. Dodatkowo ich nie przesuszył. Jedynym efektem jaki zauważyłam jest to, że nie zmienia mi się kolor włosów (włosy nie jaśnieją pod wpływem promieni słonecznych).

Pamiętajcie o ochronie przeciwsłonecznej, szczególnie jeśli macie cerę trądzikową. Wydawać się może, że słońce zbawiennie wpływa na trądzik (wysusza zmiany ropne), jednak jest to efekt krótkotrwały, przez co jesienią kiedy jest mniej słońca trądzik jeszcze bardziej się nasila. Ochronę przeciwsłoneczną trzeba stosować cały rok, dlatego też mój krem BB Dr G ma SPF 30.

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!:)