niedziela, 25 stycznia 2015

6 sposobów jak nauczyć się pić wodę

Czy Wy też nie możecie zmusić się do picia odpowiedniej ilości wody? Cały czas walczycie z suchą skórą? To oznaka, że pijecie za mało i, że trzeba to zmienić.

Tak wiem, zaraz pewnie powiecie, że woda jest przecież niedobra i, że 2 litry dziennie to za dużo. Mam dla Was kilka porad jak nauczyć się pić wodę. Kiedy będziecie się do nich stosować, w pewnym momencie wejdzie Wam to w krew i nie będziecie zauważać kiedy wypiłyście te 2 litry.

1. Trzymaj wodę w butelce lub dzbanku.
Nie koniecznie musisz kupować codziennie butelkę wody. Butelka jest o tyle dobra, że możesz sobie na niej zaznaczyć miarkę np. 1/4 butelki godz. 12:00, co będzie oznaczać, że do godziny 12:00 masz wypić określoną ilość wody. Pozwoli Ci to pilnować ilość wypitej wody.

2. Nie ograniczaj się do samej wody.
Woda jest bardzo zdrowa, ale warto również pić herbatki ziołowe. Okres jesienno-zimowy do tego bardzo zachęca. Nie polecam jednak pić czarnej herbaty,a zamienić ją na ww.wspomniane herbatki ziołowe lub owocowe. 

3. Jeśli jednak pozostajesz przy wodzie...
Może warto do dzbanka z wodą dodać owoce dla lepszego smaku? Polecam dodanie kawałków melona miodowego i kilku listków mięty lub melisy. Pycha!

4. Stawiaj pojemniki na wodę, a nawet szklanki na widoku.
Dzięki temu za każdym razem kiedy spojrzysz na kubek, weźmiesz łyk wody. To taki trik psychologiczny, który wyjdzie nam na zdrowie:)

5. Unikaj napojów gazowanych, a jeśli po nie sięgniesz wymyśl sobie karę.
Na początku, kiedy bardzo nie pasowało mi picie wody, a bardziej soków z kartonu (na szczęście nigdy nie ciągnęło mnie do napojów gazowanych) wymyśliłam sobie karę. Za wypicie każdej szklanki soku, musiałam wypić dwie szklanki wody. Nie uwierzycie jak szybko przestawiłam się na picie wody.

6. Człowiek się przyzwyczaja do dobrego.
O ile na początku woda nie do końca mi smakowała, o tyle teraz nie wyobrażam sobie, abym mogła pić cokolwiek innego. W pewnym momencie mój organizm się chyba przyzwyczaił i kompletnie nie ciągnie mnie do innego rodzaju napojów. Owszem, czasami wypiję szklankę coli. Jest bardzo skuteczna na ból głowy lub jako ochrona przed grypą żołądkową. W innym przypadku nie sięgam po tego rodzaju napoje, bo filtrowana woda z dzbanka to bardzo dobra woda.

A jak u Was jest z piciem wody? Wyrabiacie normę?;)

wtorek, 20 stycznia 2015

Tusz do rzęs Max Factor False Lash złoty vs. niebieski

Jak wiecie moim ulubionym tuszem do rzęs jest Max Factor False Lash. Dziś mam dla Was porównanie tuszu tradycyjnego i wodoodpornego.

Na wersję wodoodporną skusiłam się, ponieważ w lato był mi potrzebny produkt, któremu nie straszny pot i łzy.

Złota wersja jest ze mną od dłuższego czasu i sprawdza się na nich, jak jeszcze żaden produkt.

1. Opakowanie
Tradycyjny tusz ma czarne opakowanie ze złotym paskiem przy zakrętce, natomiast wodoodporny ma czarne opakowanie z niebieskim paskiem przy zakrętce.

2. Zapach
Oba tusze do rzęs pachną podobnie.

3. Konsystencja
Złoty tusz do rzęs był od początku dość zbity, natomiast wersja wodoodporna jest bardziej wodnista.

4. Szczoteczka
Obie szczoteczki są takie same: silikonowe, z mniejszymi i większymi wypustkami. Dość gruba główka.

5. Efekt na rzęsach
W przypadku obu wersji efekt był zbliżony. Tusz bardzo dobrze rozczesuje rzęsy, lekko je podkręcając i unosząc. Czerń tego produktu jest intensywna. Mam wrażenie, że wersja wodoodporna daje jednak trochę lepszy efekt.
Obie wersje dość szybko zasychają na rzęsach. Tusz nie odbija się tworząc tzw. efekt pandy. Niestety mam wrażenie, że złota wersja dość szybko schnie, przez co tusz się kruszy po pewnym czasie.

6. Cena
Cena obu tych produktów jest zbliżona i wynosi ok. 30 zł.

7. Dostępność
O ile z dostępnością złotej wersji nie ma żadnego problemu, bo możemy ją znaleźć w praktycznie każdej drogerii, o tyle znalezienie wersji wodoodpornej to jest wyczyn.

W sierpniu potrzebna mi była wersja wodoodporna, nie wiedząc, że z jej dostępnością jest kiepsko, zaczęłam jej szukać dopiero na 1,5 tygodnia do dnia, w którym był mi potrzebny.

To był okropny stres, dzwoniłam po wszelkich drogeriach m.in. Rossmann, Superpharm, Hebe...w końcu po moim dziesiątym telefonie, znalazłam jedną sztukę w Douglasie w Madisonie (Gdańsk).
Nie wiem dlaczego wersja wodoodporna jest tak trudno dostępna stacjonarnie.

Nie wiem z czego wynika tak słaba dostępność tego produktu. Może po prostu w tym okresie nie był dostępny, na to jednak nie odpowiem do czasu, kiedy skończy mi się ten tusz.

8. Obecnie używam
Obecnie powróciłam do złotej wersji, ponieważ wodoodporna jest już trochę przyschnięta i zaczyna się kruszyć. Poza tym na co dzień nie jest mi niezbędny wodoodporny tusz do rzęs.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Wyniku konkursu ,,wygraj kosmetyki Gocrnberry'':)

Nadeszła chwila, na którą zapewne wiele z Was czeka z niecierpliwością. Spośród wszystkich odpowiedzi wybraliśmy 7 najciekawszych, a następnie wylosowaliśmy nagrody. 

Aby nie przedłużać, podaję Wam wyniki konkursu:
horseanddogandhamster@gmail.com-1 miejsce: Intensywnie nawilżające serum do twarzy+odżywczo-wygładzający krem pod oczy Gocranberry

misiam8@wp.pl- 2 miejce: Intensywnie nawilżające serum do twarzy Gocranberry

ambasadaurody@vp.pl- 3 miejsce: Odżywczo-wygładzający krem pod oczy Gocranberry

Gratuluję i czekam na Wasze dane do wysyłki  pod adresem e-mail: goodforyoudp@gmail.com:)

Nie wygrałaś/wygrałeś? Nie martw się, każdy kto wziął udział w konkursie otrzyma w ciągu 5 dni roboczych kupon rabatowy na zakupy w sklepiku Ekostraganik :)

Już niedługo kolejny konkurs, śledź naszego Bloga, a na pewno nie przegapisz notki konkursowej ;)

Jak przywrócić Invisibobble pierwotny kształt?!

Moje podróbki Invisibobble, które kupiłam w H&M sprawdzają się bardzo dobrze. Co prawda jestem ciekawa jaka jest różnica między nimi, a oryginalną wersją, jednak póki co te gumki muszą mi wystarczyć.

Czym właściwie są gumki Invisibobble? Są to gumki przypominające wizualnie kabel od telefonu.
Dlaczego w takim razie osiągnęły taką popularność wśród włosomaniaczek?

Świetnie nadają się do loków, ponieważ ich nie zgniatają tak jak tradycyjne gumki (po tradycyjnych gumkach włosy są zazwyczaj przyklapnięte w miejscu, gdzie zwiążemy je gumką. Dodatkowo często zostaje po niej ślad).
Dodatkowo gumki te nie wyrywają włosów, co chyba jest najlepszym argumentem na to, że warto je mieć w swojej kosmetyczce.

Po kilku miesiącach użytkowania moje podróbki Invisibooble zaczęły coraz bardziej tracić swoje właściwości. Co prawda dalej nie wyrywają włosów, ale niestety musiałam wiązać włosy na coraz więcej razy.

Zaczęłam zastanawiać się co może przywrócić ich naturalny kształt, aż nagle wpadłam na genialnie prosty pomysł. Ciepła woda! Tak to właśnie ona przywróciła pierwotne właściwości tych gumek.

Wystarczy podgrzać wodę, aby była bardzo ciepła (prawie wrzątek), wrzucić do miseczki rozciągnięte gumki i zalać je wodą. Pozostawić na 10  sekund, ostrożnie wyjąć i osuszyć ręcznikiem papierowym.

I gotowe! Na zdjęciach zobaczycie efekt przed i po:)